poniedziałek, 4 lutego 2013

kulka dla kotulka

Po ostatnich przygodach z kwiatami postanowiłam zająć czymś uwagę Gacka. Rozejrzałam się po mieszkaniu i okazało się, że gdzieś zapodziały się kocie zabawki.
Zwierzęce zabawki często mają tendencję do magicznego znikania. I nawet przy dokładnym przeszukaniu wszystkich kątów nie możemy ich znaleźć. Prawdopodobnie przy przesuwaniu kanapy okaże się, że jest pod nią dwadzieścia zakrętek, piętnaście koralików, osiem moich długopisów i dwanaście papierowych kulek. Tak czy siak postanowiłam jakoś szybko rozwiązać ten problem. Ponieważ moje koty bardzo lubią wełnę, o czym pisałam tutaj, oraz wszelkiego rodzaju kulki i koraliki postanowiłam połączyć te dwa elementy i ufilcowałam futrom dwie piłeczki! 
Lucek, jak to Lucek, piłeczkami pogardził, bo on obecnie preferuje prawie wyłącznie zabawę w berka i zapasy z Gackiem. Za to Gacuś był w siódmym niebie! Od razu chwycił pierwszą piłeczkę w zęby i pobiegł do łazienki żeby pies mu jej nie zabrał;) 
Młody w ogóle lubi znosić swoje zabawki do wanny, bo wtedy nikt mu nie przeszkadza a wszelkie piłeczki nie uciekają pod sprzęty domowe.
Może na chwilę Gacek zapomni o kwiatkach;)

A zabawom z piłeczkami nie było końca. Aż aparat za kotem nie nadążał dlatego część zdjęć pozostawia wiele do życzenia pod względem jakości i ostrości… 

Ktoś niedawno napisał, że Gackowi urosła głowa i uszy już nie wydają się takie duże…  Na dolnym środkowym zdjęciu widać, że uszka nadrobiły to niedopatrzenie i szybciutko urosły;))

A Lucek lubi sobie w wannie uciąć poobiednią drzemkę na moim ręczniku;)

42 komentarze:

  1. Młody to lubi szybkie zabawy,
    a Lucuś wiadomo dba już o kondycję i wypoczynek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, lubi! Szybkie zabawy i sporty ekstremalne;)

      Usuń
  2. Ha ha ha jakie łazienkowe koty :) Ale Gacuś wykazał się niebywałym sprytem z tym zanoszeniem piłek do wanny! I w ogóle jakoś tak urósł, nie ma już niemowlęcego futerka i taki robi się już smukły młodzieniec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gacuś musi sobie radzić mieszkając z psem, który go gania;) A łazienka to taki azyl, bo pies wchodzi tam tylko ze mną, bo drzwi są zamknięte. I to prawda, chłopak dorasta, za nim się obejrzę nie będzie już śladu po maluszku:)

      Usuń
  3. Witam :)
    Faktycznie, z Gacusia zrobił się młodzieniec :) Niesamowite są Twoje koty ze swoimi upodobaniami do wanny. I może piłeczki pomogą, bo można wiele wybaczyć, ale jak doniczka co chwilę ląduje na podłodze i gałązki są obgryzane, robi się to już z lekka wkurzające.

    Ale zdjęcia - fajne :)
    Lidka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem po cichu, żeby nie zapeszyć, ale chwilowo kwiatki są bezpieczne;)

      Usuń
    2. Zmuszają Cię te kociambry do wielkiej kreatywności :))
      L.

      Usuń
  4. Uszy ma, Gacek, powiedziałabym wręcz niezwykłe!
    Pięknie bawi się piłeczką, robaczek kochany :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos Gackowych uszek zobacz jakie zdjęcie udało mi się zrobić ;)
      https://www.facebook.com/photo.php?fbid=386589334769628&set=a.252635858164977.54761.244316195663610&type=1&theater&notif_t=like

      Usuń
  5. Doprawdy nie wiem dlaczego koty tak bardzo lubią przebywać w łazience,ale w końcu to świątynia dumania więc czemu nie.Fajne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem to wiadomo tam najchłodniej, a w pozostałym okresie to myśle, że koty są niezwykle zaintrygowane tym, że tam znikamy i robimy coś za zamkniętymi drzwiami:)

      Usuń
  6. Ale Gacuś już wyrósł, no no! U mnie też magicznie zgubiły się wszystkie Migusi zabawki, poza tymi nielicznymi którymi nie lubi się bawić bo hałasują no i dwoma szczurami które nosi po całym domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody rośnie jak na drożdżach:))) A zabawki mają magiczne zdolności znikania;)

      Usuń
  7. Co to jest, ze koty tak lubia zabawe w wannie. Suchej, oczywiscie. Miecka tez z wielkim upodobaniem lubi sie w wannie tarzac, tak bez zabawek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, my lubimy siedzieć w wannie to i kotki lubią ;)

      Usuń
  8. Widzisz... jak to niewiele do szczęścia potrzeba... WANNA no i może kilka dodatków ;-)))
    Venusisko też potrafi tam godzinny spędzić tyle, że jej to musi woda kapać... na łepek najlepiej ;-)))
    Po trzecim zdaniu też od razu pomyślałam o "pod łóżkiem" to zadziwiające ileż tam rzeczy znaleźć można podczas sprzątania ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gacek to uwielbia patrzeć na kapiącą z kranu wodę ;))

      Usuń
  9. Uzupełniłaś moje dzienne zapotrzebowanie na słodycz:))

    Buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kulka! Gacek jest wzruszająco szurnięty. :)

    Przy okazji tematu, który poruszyłaś, Kasiu, przypomniałam sobie, jak kiedyś latem odsunąwszy szafkę, pod którą tworzy się niewielka szczelina od dolnej półki do podłogi, odkryłam istny skarbiec z kocimi zabawkami, włącznie z zasuszoną pisanką, czyli przepiórczym jajeczkiem ukradzionym przez kociszony którejś Wielkanocy. Na szczęście zasuszyło się ono bezzapachowo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jajeczko się nie stłukło przy przesuwaniu szafki, bo wtedy by juz nie było bezzapachowo;))

      Usuń
    2. A gdzie tam! Ono było pokiereszowane, ponadgryzane (nawet chyba wiem, przez którego - Bazyla kilka razy przyłapałam na podkradaniu pisanek ze stołu), ale jakimś cudem zasuszyło się... bezboleśnie. :)

      Usuń
  11. koty chyba mają jakiś sentyment do wanny, i zlewu, nie wiem na czym to polega

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też uwielbiam być w wannie (oczywiście bez wody!) bo często jest tam jakiś pajączek albo robaczek do zabawy.
    Gacek trochę do naszego Seala podobny, i z umaszczenia i z powodu uszek...
    Miłej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu, ja mam nadzieję, że u mnie nie ma pajączków w wannie;))

      Usuń
  13. Mądre kociaczki, same sobie organizują zabawy ...:-)))
    Uszy Gacuś ma takie netoperkowe ..... i to jest jego urok, a jaki małolat z niego wyrósł:-)))
    Moje wanny nie lubią .. w łazience tylko odkręcony kran ich interesuje ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszka są nietoperkowe tak jak imię ;))

      Usuń
  14. Z tymi kocimi zabawkami dokładnie tak jest!

    OdpowiedzUsuń
  15. Gacek wyrasta, a Lucek to stateczny pan przy nim :)
    U nas mały Mamba szaleje, a starsza pani Charlotte tyje :D
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu Charlotte tyje? Zajada stres związany z Mambą? ;)

      Usuń
  16. Pocieszny ten Gacuś :-))
    Lucuś też ubi się w coś zawijać ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucek uwielbia! Ja rzadko używam koca, ale jak już go wyciągam to Lucek nie może się odczekać żeby wskoczyć pod niego ;))

      Usuń
  17. Chociaż miał zajęcie ;)
    A uszy są po prostu urooocze... :)
    P.S. Oj wiem coś o tym jak trudno jest fotografować koty ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucek jest dwa razy większy od Gacka a ma uszy takiej samej wielkości ;)

      Usuń
  18. Milutkie chłopaki. =)
    Ma się teraz czym bawić Gacuś, z wanny prędko nie wyjdzie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gacek ma wyjątkową słabośc do wanny ;))

      Usuń
  19. Uszy Gacek ma odpowiednie do imienia :). I łapki długie :D. Oglądając niektóre ze zdjęć zwijałam się ze śmiechu... :D :D :D. Akrobata...

    ps. Zapraszam po odbiór wyróżnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za wyróżnienie:))

      Usuń
  20. Super, że Gacek tak fajnie się bawił nową zabawką :D
    Kiedy my daliśmy Frugo kulkę zółtej wełny, była ona później poowijana wszędzie :D Precyzyjnie otulił nitką krzesła, nogi stołu, nawet ja nie dałabym rady tak zaprojektować tej plątaniny :)
    Ładnie wyszedł Gacek oraz Lucek- ostatnie zdjęcia jest takie artystyczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nią znudził ;) Muszę teraz wymyślic coś nowego:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...