niedziela, 18 listopada 2012

bliskie spotkania trzeciego stopnia



Dziś minął tydzień odkąd Szuwarek/Gacek trafił do mojego domu. Przez ten cały czas Mały przebywał zamknięty w sypialni w celu adaptacji z nowym otoczeniem. Jednak było to meczące dla wszystkich mieszkańców. Ja się męczyłam bo latałam od jednego pokoju do drugiego. Będąc z Gackiem miałam wyrzuty sumienia, że nie spędzam czasu Samem i Luckiem. A kiedy byłam z nimi to było mi źle, że Gacuś siedzi zamknięty sam... Niestety rozdwoić się nie mogłam...

Pierwszego dnia, zaraz po przybyciu do nas Gacka, Lucek ogłosił strajk głodowy i zza kanapy wychodził jedynie do kuwety. Całe szczęście po 24 godzinach jego zachowanie wróciło do normy a strach zastąpiła ciekawość. Godzinami siedział pod drzwiami i wołał do Gacka mrrruu. Nie mogłam go jednak wpuścić do Małego, bo nadpobudliwość i hałas paszczowy Sama sprawiały, że kotki nieco się stresowały. 

Gacuś po kilku dniach poczuł się jak u siebie w domu i zaczął szaleć po sypialni na całego. Poczułam, że powoli nadchodzi czas żeby poznać całe towarzystwo ze sobą. Musiałam zacząć od przedstawienia mu psa, bo wiem, że Sam musi wszystko poznać organoleptycznie i dopiero wtedy mija jego niezdrowa ekscytacja… 

Gacek nie był zachwycony bliskim spotkaniem trzeciego stopnia z tym wielkim hałaśliwym stworem z wielkim językiem, ale zniósł to nadzwyczaj dzielnie ;) Chociaż ekscytacja Sam po tym spotkaniu nieco się zmniejszyła Gacek, mimo że jest kotkiem o wielkiej odwadze, psa jednak nadal się boi.

Dziś postanowiłam otworzyć drzwi od sypialni i zapoznać ze sobą koty.

Lucek był niepewny, ale zaciekawiony. Kotki krążyły między pudełkami pod łóżkiem  wydając przyjazne mruki i wykonując swoisty taniec poznawczy. Ponieważ Lucek jest troszkę nerwowy bałam się tego spotkania, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Zwierzaki, mimo że początkowo były zdystansowane nie wykazywały agresji, a jedynie były zaciekawione.  Pól dnia koty szalały  po sypialni, z małymi przerwami podczas których Lucek obserwował jak Gacek bawi się piłeczką.

Ja w tym czasie siedziałam oddzielnie z Samem, żeby nie stresować niepotrzebnie kotów. Żal mi trochę, ze nie byłam świadkiem ich zabaw, ale mam wrażenie, że kiedy Gacek nabierze zaufania do Lucka szybciej przestanie się bać psa. 



Lucek i Gacek w jednym stali domu,
 Lucek na górze, a Gacek na dole...

Jakość zdjęć niestety jest fatalna, ale robiłam je z daleka żeby nie przeszkadzać w integracji.



39 komentarzy:

  1. Zdjęcia są suuuper :-)))
    Lucek będzie tatkował chyba Gacusiowi, taki duuuży się wydaje przy tym malusim koteczku.
    Pierwsze koty za płoty !!!! Będzie dobrze :-)))

    Sam to dopiero "wielkolud" dla koteczka ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla tego koteczka, to Sam i tak jest mniejszym wielkoludem niż dla Lucka, bo Lucek był mniejszy od Gacka o połowę, albo i więcej jak do mnie trafił ;))
      A teraz Lucek wcale nie wydaje się taki duuuuży tylko jest, bo waży ponad 6kg... ;)

      Usuń
    2. No to kawał chłopa z Lucka :-)))
      Mały ma fajny azyl pod tym łóżkiem ... jest gdzie zwiać przed dużymi :-)))

      Usuń
    3. Ułomek z niego nie jest;)
      A pudła specjalnie tak postawiłam, żeby w razie czego mały miał gdzie bezpiecznie uciekać przed psem ;))

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że kotek na dobre zaaklimatyzuje się w domu i stanie się pupilem swojego starszego "rodzeństwa". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że już się poznają i że jakoś to idzie:) Fajnie, że Lucuś się przełamał i że Sam daje radę.


    Pozdrowienia!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam to jakby mógł to by go zalizał ;))
      Cieszę się, że z Luckiem się dogadują:)

      Usuń
  4. Wygląda ,że będzie dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mysle, ze my, ludzie, bardziej denerwujemy sie ewentualnymi zgrzytami, ktore moglyby wystapic podczas bliskich spotkan, niz same zwierzaki. Mlode instynktownie przyjmuja postawe poddancza w stosunku do starszych lub innogatunkowych, co czyni je bezpiecznymi.
    Po tygodniu Gacek przesiakl juz zapachem domu i Waszym, wiec nie byl wcale taki obcy, a dlugotrwala ciekawosc obydwu czworonoznych domownikow, zdominowala czec dania nowemu wycisku.
    Teraz bedzie juz tylko lepiej.
    Ucaluj wszystkie mordeczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ale mój Sam ma ADHD i bywa lekko niezrównoważony, że się tak wyrażę... i trochę się bałam, że małemu kotkowi może coś zrobić niechcący. Na razie cały czas kontroluję ich relacje:)
      Mordki ucałowane!:)

      Usuń
  6. Dziękuję za tę relację! Wszystko ułoży się super. To już kwestia dnia, najwyżej dwóch:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że teraz relacje z z relacji między zwierzęcych będą bardziej wyczerpujące, bo będę miała co relacjonować;))

      Usuń
    2. Kasiu, które zdjęcie Gacka mam dodać do spisu? Prześlij je albo wskaż:)

      Usuń
  7. Wygląda to bardzo dobrze :) Jak się futra zaprzyjaźnią całkiem to i Sam będzie niegroźny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, bo będą teraz dwóch na jednego ;))

      Usuń
  8. Ostatnie zdjęcie mistrzowskie :D
    A Gacek ani się obejrzy, a pies będzie jego najlepszym kumplem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam to raczej traktuje koty jak żywe zabawki a nie jak kumpli ;))

      Usuń
  9. Sam okazał swój entuzjazm wylizując dokładnie nowego towarzysza :-) Super fotka :-)
    Cieszę się, że się chłopaki zapoznali nieagresywnie :-) Oby tak dalej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, u Sama włącza się zawsze opcja: lizać, lizać, lizać ! ;))

      Usuń
    2. Mój Gacuś też tak ma, ale tylko nas, kocic nie liże, to one jego liżą ;-)))

      Usuń
  10. Fantastycznie :)!!! Bardzo, bardzo piękna opowieść. Trzymam kciuki za przyjaźń Gacka z Samem :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za kciuki! Przydadzą się!:))

      Usuń
  11. A jaka jest roznica wieku lub w jakim sa wieku Lucek i Gacek ? Oj przypomina mi to moje oswajanie dwoch kotkow :-) i moj czarnulek tez wazy prawie 6 kg ale jestesmy aktualnie na diecie od weta :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gacek ma około 3 miesięcy a Lucek ma rok i 3 miesiące więc rok różnicy jest między nimi.

      Usuń
  12. Jak Filemon i Bonifacy :D Myślę, że ich wzajemne relacje będą podobne:) Lucek świetnie sprawdzi się w roli starszego brata, kumpla. Sam będzie wspaniałym wujkiem Samem i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przewiduję tylko taki scenariusz jak przedstawiłaś! :))

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Widać, widać. Gacek musi jeszcze tylko strach przed psem pokonać ;)

      Usuń
  14. Na moje oko poszło ekstra. Z Samem też się Gacek zaprzyjaźni. Musi tylko rozeznać, że to taki sam stwór jak Rufi, tylko bardziej egzaltowany. :)

    Pozdro i pogłaski. :)

    JolkaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dziś stosunki z Samem są lepsze niż wczoraj :))
      Odwzajemniamy głaski :))

      Usuń
  15. Po tej relacji widać, ze będzie już tylko lepiej. Jeszcze Gacek da popalić Samowi, jak się będzie z Luckiem gonił. Coś mi się wydaje, że będą po psie przebiegali, jak to koty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies to raczej tym nietykalski i prędzej warknie niż da po sobie biegać ;)

      Usuń
  16. cudowna integracja, rozczuliło mnie trochę, gdy Sam zaczął wąchać, a potem potraktował jęzorem koteczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sam to od tygodnia nie mógł się doczekać kiedy go wyliże! Lucek jak był mały to ciągle chodzic mokry tak Sam go lizał ;))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...