niedziela, 16 grudnia 2012

a zegar wędruje do...


Kochani, przez kilka dni nas nie było w blogowym świecie, bo musiałam zebrać siły do przedświątecznych działań a i doba nie chciała się w jakiś magiczny sposób wydłużyć żeby na wszystko wystarczało czasu… Obiecuję w miarę możliwości nadrobić wszystkie wpisy zaprzyjaźnionych blogów.

Dziś  nastał wielki dzień ogłoszenia wyników mojego candy!
Myślałam, że zgłosi się dwadzieścia, góra trzydzieści osób a tymczasem okazało się, że chętnych posiadania zegara namalowanego przez samego Lucyfera było aż 104! 
 Jednak z  powodu tak dużej liczby chętnych i w związku z tym, że chcę jak najszybciej ogłosić wyniki żeby przesyłka z zegarem mogła dotrzeć do szczęśliwca przed świętami, w wyłonieniu zwycięzcy wyręczyła mnie maszyna. Bardzo chciałam żeby wszystko odbyło się w tradycyjny sposób a los wyciągnął sam Lucyfer, ale jak już wspomniałam czas płynie ostatnio zbyt szybko i po drodze, spiesząc się, ukradł mi te cenne godziny, które miałam spożytkować na zrobienie tradycyjnego losowania. Mam nadzieję, że mi wybaczycie, ale przy tej ilości zgłoszeń nie dałam rady wypisać wszystkiego ręcznie (a drukarki nie posiadam);) 

Oto wszyscy, którzy zgłosili się do zabawy:

  1. 1      Jasna8
    2.     Pantera
    3.     Retro Koty i Pies
    4.     Monique
    5.     Goya Rosé
    6.     katzebemol
    7.     Mags
    8.     abigail
    9.     amyszka
    10.   Gohaa
    11.   ewung
    12.   Tawerna Koci Pazur Baldricka
    13.   ToTylkoJa
    14.   rzeka
    15.   Rafał vel lipton_ER
    16.   Ola pasjatworzenia
    17.   Ania Jarmula
    18.   Alison
    19.   klamaja
    20.   Anna Kaczmar
    21.   Fiołki Aniołki
    22.   inga
    23.   alucha
    24.   lapappilon
    25.   Portiferole
    26.   Łapka
    27.   Baba ze wsi
    28.   Psie Wędrówki
    29.   Kociafrania
    30.   katrin. ka
    31.   Iwona
    32.   Starbuck
    33.   Zuza
    34.   Ilona K
    35.   Inna and Eva
    36.   veh07
    37.   bcmonika
    38.   Anya
    39.   Alice Cullen
    40.   Malgo
    41.   Editha
    42.   Asia i Wojtek
    43.   Zorra
    44.   DoroteaArt
    45.   nicia725
    46.   Justyna Adrian Romaniuk
    47.   Leira
    48.   Amisza aka BlackCat Designs
    49.   Kozio lek
    50.   fraglesik
    51.   Srebrnolistka
    52.   Aga Lewtak
    53.   Елена
    54.   Sassy :)
    55.   Czarna Jagoda
    56.   Szara szafa
    57.   oliwkowe pasje
    58.   Moje Małe Rękodzieło
    59.   Justyna Skoczylas-Janowska
    60.   Marta mama Nikusia
    61.   AGRI1
    62.   kingasweet
    63.   Mevosa
    64.   Kwietniowa
    65.   Barbarka
    66.   Marta i Alicja
    67.   hand-megi
    68.   drzeryj
    69.   ewa-z-mazurskiej-krainy
    70.   agamich
    71.   Renik
    72.   Maria
    73.   babcia marynia
    74.   hanka-blog-handmade
    75.   Kasia
    76.   Angelika
    77.   Urszula
    78.   KoralArt
    79.   Marta Figluje
    80.   Blue-Anna
    81.   AW
    82.   Joanna K.
    83.   Miloyy
    84.   Nitki A nitki
    86.   JoanneDevian
    87.   Vivien
    88.   grinna
    89.   madelinka
    90.   Edyta Pi
    91.   bb26
    92.   sylwiaxx16
    93.   esophie
    94.   olutek009
    95.   Magda
    96.   MozAnna
    97.   slonka w Migotkowie
    98.   draenei
    99.   Nimva
    100. Paulina Zagner
    101.  Majster Jakub
    102. Beata Raczyńska
    103. kultur-alnie
    104. reniakicia

    Tutaj, jeśli się dobrze skupicie, usłyszycie ciche werble podkreślające napięcie przed ostatecznym wyłonieniem zwycięzcy!

Za sprawą maszyny losującej zegar, kubeczek i dwie niespodzianki powędrują do osoby z numerem startowym  25 czyli Portiferole!! A tutaj słychać już głośne fanfary!!!
Serdecznie gratuluje i proszę o przesłanie swojego adresu maskotkaipieska@gmail.com

Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa i za udział w zabawie!

niedziela, 9 grudnia 2012

Gacek kontra motyle


W maju tego roku kupiłam sobie nową zasłonkę prysznicową. Ładną, w motyle.
Martwiłam się wówczas, że zasłonka nie przetrwa bliskiego spotkania trzeciego stopnia z Luckowymi pazurami, który zapragnął nagle polować na motyle. Możecie o tym przeczytać tutaj. Jednak w brew Waszym i moim przewidywaniom zasłonka szczęśliwie przeżyła starcie z kotem i wiernie służyła mi przez pół roku. 
Mówi się, że co nas nie zabije to nas wzmocni, ale okazało się, że przysłowie to nie dotyczy zasłonek prysznicowych. Materiał przeżył jednego kota, ale nie miał już szans w starciu z drugim… Kiedy Gacek nauczył się wskakiwać do wanny zapałał wielką miłością do polowań! Na motyle… ;))
Następna zasłonka na pewno będzie gładka, bez wzoru a motyle będą musiały niedługo na zawsze odlecieć do ciepłych krajów;)

  

 *****************************************
Lucek chciałby Was serdecznie zaprosić do wzięcia udziału w grudniowym konkursie, który odbywa się na blogu Jasnej - Klub kota Jasna 8
Temat konkursu: KOT W OKNIE 
Lucek oznajmił mi, że w grudniu bierze wolne od konkursów (więc tym razem nie starujemy), żeby zebrać siły  na nowy rok i wygrać w styczniowym, najdalej lutowym starciu !  
A Wam życzy powodzenia i dobrej zabawy!! :)

 Co zrobić, aby wziąć udział w konkursie ?
1. Na swoim blogu zamieścić: 
-baner z linkiem do Konkursu 
-wpis  
-informacja o konkursie    
-zdjęcie swojego kota biorącego udział w Konkursie. 
2. Na maila  klubkotajasna8@gmail.com  należy przesłać:
- zdjęcie i imię kota biorącego udział w konkursie
-  zdjęcie bez podpisu i dymka
- jest to równoznaczne z pozwoleniem na wykorzystanie tego zdjęcia do celów konkursu
- link do  swojego wpisu na blogu
 
3. W komentarzu tutaj niżej zawiadomić o wysłaniu zgłoszenia na konkurs, żeby jakiś mail nie zniknął nagle a niespodziewanie ...
4. Zdjęcie w wersji jeden kot jedno zdjęcie
 
Czas przysyłania zgłoszeń  do 14 grudnia włącznie do godz. 20:00





czwartek, 6 grudnia 2012

choinka i zaproszenie


Na początku chciałabym serdecznie podziękować Abigail  prowadzącej bloga Koty, pies i węże, która wykonała dla nas przepiękną choinkę z wizerunkami Sama, Lucka i Gacka!
Przed samymi świętami bombki na pewno zawisną w naszym banerku :))
Inne bombki, które wykonała Abigail, możecie obejrzeć tutaj :)


A teraz chciałabym,  już po raz kolejny, zaprosić Was serdecznie, do wzięcia udziału w kiermaszu charytatywnym organizowanym przez Fundację Azylu Koci Świat , który odbędzie się już w najbliższy weekend w Warszawie.
To wydarzenie jest wyjątkowe z dwóch powodów:
po 1. możecie pomóc potrzebującym zwierzakom
po 2. możecie nabyć niepowtarzalne rękodzieła (ceramika, decoupage itp.) z kocim wizerunkiem i nie tylko, które idealnie nadają się na świąteczne prezenty! :))

Jęśli nie jesteście z Warszawy i nie możecie wziąć bezpośredniego udziału w kiermaszu możecie pomóc w następujący sposób:

1. umieścić informację o wydarzeniu na swoim blogu - może obserwuje go ktoś z Warszawy i weźmie udział w kiermaszu
2. udostępnić wydarzenie na swoim profilu na Facebooku
3. możesz dołączyć do Facebookowego  wydarzenia a następnie zaprosić swoich znajomych do wzięcia udziału w nim!
Nie musisz być z Warszawy żeby pomóc!:))

Szczegóły wydarzenia znajdziecie tutaj.

Na kiermaszu będą również zbierane potrzebne nieustająco w Azylu: karma dla psów i kotów (sucha i mokra), ręczniki, koce, środki czystości, makaron, ryż, płatki owsiane itp! Jeśli chcecie wspomóc w ten sposób Fundację - serdecznie zapraszamy! Preferowany dzień zbiórki to niedziela (wtedy wieczorem wszystko pojedzie prosto do Azylu)

Ja, razem ze swoimi zwierzakami, wykonałam na ten cel kilka broszek - filcokotków;)

Koty zawzięcie pomagały mi w pracach, a potem każdy wybrał swojego ulubionego kotka. Lucek początkowo skłaniał się ku czarnemu, wiadomo! Jednak ostatecznie zdecydował się na żółtego. Gacek zaś wybrał limonkowego , o czym możecie przekonać się oglądając zdjęcia;)

Kiedy poprzednim razem wykonywałam filcokotki  na kiermasz podarowałam jednego Luckowi. Okazało się, że jest to idealna kocia zabawka. Sami zobaczcie tutaj ;))

poniedziałek, 3 grudnia 2012

minęły trzy tygodnie



Wczoraj minęły trzy tygodnie odkąd Gacuś trafił pod mój dach. W tym czasie było tyle wrażeń, że wydaje mi się  jakby minęło ze dwa miesiące. A maluch tak się wpasował do naszej rodziny jakby się tu urodził.
Czas na podsumowanie wrażeń całej naszej czwórki. Okazało się, że moje wszystkie lęki  i niepewności, o których mogliście przeczytać tutaj, okazały się zupełnie bezzasadne. Pies powoli przyzwyczaił się do nowego szkraba i przestał się nim tak ekscytować. A Lucek, początkowo lekko zdystansowany pokochał tego malucha tak mocno jak ja. 

Gacek, w czasie tych trzech tygodni, przybrał na wadze pół kilo i waży teraz 1,7kg. Od kiedy wyszedł w sypialni na salony tak sobie upodobał luckową miskę, że w ogóle przestał jeść swoje jedzenie... Teraz mieszam jednemu i drugiemu trochę karmy dla kociaków i trochę dla dorosłych kotów, żeby Lucek nie musiał czekać na swoją kolejkę do miski…

Mały, ponieważ całą swoją energię spala w zabawach z Luckiem nie ma ochoty rozrabiać ponad to (mam nadzieję, że nie wywołam wilka z lasu;)) co cieszy mnie niezmiernie, bo moje kwiatki pozostają jak dotąd bezpieczne. Nie licząc małej demolki w nocy wywołanej przez obydwa gagatki... ;)

Ponieważ nigdy nie miałam więcej niż jednego kota nowością są dla mnie kocie zapasy! Kociaki z zapałem urządzają gonitwy po całym domu po czym wpadają na kanapę i wzajemnie się podgryzają. W dzień ma to same zalety. Kiedy Lucek był mały to ja byłam dla niego  takim drugim kotem do treningów i od ciągłych ataków miałam wiecznie podrapane ręce, dla Gacka jestem wyłącznie wygodną poduszką na której można się zdrzemnąć. Małego absolutnie nie interesują moje ręce jako obiekt do ataku a i Lucek przestał na mnie polować. Jednym słowem same zalety posiadania dwóch kotów.  Wyjątkiem są wczesne ranki. Dla kotów to jest najlepsza pora na harce i ja to rozumiem, ale powiedzcie czy koty muszą skakać po mnie?? W nocy zajmuję 2,8m²  łóżka, pies zajmuje nieduży fotel a dla kotów zostaje cała reszta mieszkania do biegania. A one co robią? Biegają po mnie! Jak Lucio był mały jakoś to znosiłam, ale jak przebiega teraz po mnie ponad 6kg to już jest mniej przyjemne;) 
Kiedy Lucek był sam z porannego biegania po łóżku wyrósł jak miał 4-5 miesięcy, ale boje się, że przy dwóch kotach to nie skończy się tak prędko…

Odrobinkę te poranne gonitwy rekompensują mi widoki kiedy koty wspólnie się myją. 

No i widok śpiącego Gacka też mi wynagradza przerywany sen. Mogę godzinami patrzeć na śpiącego kota dlatego nie mogę się powstrzymać przed fotografowaniem Gacka, bo żaden kot nie śpi tak słodko jak mały kot! O czym możecie przekonać oglądając poniższe zdjęcia :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...