Ja osobiście mam tylko jedną wadę - wadę wzroku! Cóż, nobody's perfect;))
Serio, serio. Zobaczcie sami. Na tym zdjęciu widać, że pyszczek mu się nie domyka. Szczerze mówiąc do niedawna nie zwróciłam na to uwagi, ale możliwe, że wada uwydatniła się z wiekiem i dopiero niedawno zdałam sobie sprawy, że Gacek prawie zawsze śpi z otwartym pyszczkiem i a często wystaje mu język miedzy zębami. Kiedy przyjrzałam się dokładniej jego szczęce okazało się, że młody ma tyłozgryz. Myślicie, że powinien nosić aparat na zębach? Oczywiście żartuję ;) Ale nie omieszkałam poczytać na ten temat i okazało się, że nie wpływa to na zdrowie kota, ale zdarzają takie wady zgryzu, że konieczne są operacje, bo kły wbijają się wargi, albo podniebienie... Całe szczęście nie dotyczy to Gacka. Jego wada zgryzu wywołuje tylko często uśmiech na mojej twarzy. Zobaczcie zresztą sami ;))
*****************************************









