wtorek, 12 lutego 2013

kocyk, ach ten kocyk


Uwaga! Ostrzegam na samym początku, że w dzisiejszym poście duża porcja słodkości! Kto nie jest gotowy na taką dawkę niech nie zagląda!!!

Zainspirowana Mikeszkiem Amyszki, który uwielbia chować się pod kocykiem, postanowiłam sprawić odrobinę przyjemności moim kotom. Ponieważ ja na co dzień bardzo rzadko używam koca Lucek nie ma zbyt często okazji żeby się pod nim ukryć
Ale obejrzałam ostatnio stare zdjęcie i stwierdziłam, że moje koty zawsze lubiły zawinąć się w narzutę lub kołderkę.

Jednak na co dzień brakowało im kocyka do szczęścia… Jednak, czego nie robi się żeby sprawić przyjemność kotom!;) W końcu na co dzień po mieszkaniu turla się mnóstwo kocich zabawek, piłeczek, papierków, zakrętek itp (chyba, że akurat wszystkie chowają się pod kanapą...). Dodatkowo dochodzą, kartoniki, torebki i psie butelki. Dlatego jeden mały kocyk na kanapie, wyciągany na godzinkę lub dwie, różnicy nie zrobi a za to sprawia tyle radości kotom!
Kiedy wyciągam kocyk Lucek natychmiast daje pod niego nura!

Gacuś początkowo był wielce zaintrygowany gdzie znika jego brat.

Ale szybko odkrył przyjemność zasypiania pod kocykiem.

Powinien ktoś zorganizować konkurs, w którym tematyką byłby koci sen. Gacek miałby wielkie szanse na zwycięstwo ;)
 
Jak się okazało Sam też lubi uciąć sobie drzemkę na kocyku, kiedy nie korzystają z niego koty;)

piątek, 8 lutego 2013

Lucek chowa się przed konkursem

Postanowiliśmy ostatni raz spróbować szczęścia w konkursie u Jasnej! :)
Tym razem tematem konkursu jest Zgadnij, gdzie jest kotek ... 
Tak się złożyło, że Lucek bardzo lubi różnego rodzaju schowki, pudełka, torebki, szuflady itd. 
Jednak w konkursie postanowił wystąpić jako KOT NINJA ;)


Jeśli również macie ochotę wysłać zdjęcia swoich kotów należy:

Na swoim blogu zamieścić:

  1.  baner z linkiem do Konkursu
  2.  wpis 
  3.   informacja o konkursie   
  4.   zdjęcie biorące udział w Konkursie 
 Na maila klubkotajasna8@gmail.com bardzo proszę przysłać  :
-  
zdjęcie w wersji jeden kot albo kilka  
-   jest to równoznaczne z pozwoleniem
    na wykorzystanie tego zdjęcia do celów    konkursu 
 -   link do  swojego wpisu na blogu 


We wpisie u Jasnej należy napisać komentarz i zawiadomić o wysłaniu zgłoszenia na konkurs, żeby jakiś mail nie zniknął nagle a niespodziewanie ...
Czas przysyłania zgłoszeń do 15 lutego włącznie, do godz. 20:00  

czwartek, 7 lutego 2013

słoneczniKOTY sprowadzają wiosnę

Wczoraj postanowiłam, że dość tej zimy! Protestuję ja i moje koty! Pies też po cichu protestuje!
Pomyślałam, że dobrym sposobem na jej odgonienie będzie wiosenny banerek na blogu. Może w magiczny sposób sprowadzi on wcześniej słoneczną pogodę. Postanowiłam pobawić się w programie graficznym i tak powstały słoneczniKOTY;)


Jest szansa, że zima odejdzie szybko, bo w tym roku Phil z Punxsutawney w Pensylwanii nie zobaczył swojego cienia więc wiosna nadejdzie szybko!:))
Phil to świstak znany z filmu "Dzień świstaka".
Co roku, 2 lutego, gryzonia wyciąga się z nory, umiejscowionej w amerykańskim stanie Pensylwania. Jeśli to sympatyczne zwierzątko ujrzy swój cień, oznacza to, że czeka nas jeszcze sześć tygodni zimy. Jeśli nie – niebawem nadejdzie wytęskniona wiosna. 
Czyli wiosna już niedługo!! :D


 ************************************************
Serdecznie dziękuję za dwa wyróżnienia, które otrzymałam od
GochyMi i Abigail ! :))))


 ************************************************
P.S.
Zarzucono mi (i słusznie!), że znów pominęłam Sama...
Otóż nadrabiam szybciutko to niedopatrzenie i oto słonecznikoPIES;))

poniedziałek, 4 lutego 2013

kulka dla kotulka

Po ostatnich przygodach z kwiatami postanowiłam zająć czymś uwagę Gacka. Rozejrzałam się po mieszkaniu i okazało się, że gdzieś zapodziały się kocie zabawki.
Zwierzęce zabawki często mają tendencję do magicznego znikania. I nawet przy dokładnym przeszukaniu wszystkich kątów nie możemy ich znaleźć. Prawdopodobnie przy przesuwaniu kanapy okaże się, że jest pod nią dwadzieścia zakrętek, piętnaście koralików, osiem moich długopisów i dwanaście papierowych kulek. Tak czy siak postanowiłam jakoś szybko rozwiązać ten problem. Ponieważ moje koty bardzo lubią wełnę, o czym pisałam tutaj, oraz wszelkiego rodzaju kulki i koraliki postanowiłam połączyć te dwa elementy i ufilcowałam futrom dwie piłeczki! 
Lucek, jak to Lucek, piłeczkami pogardził, bo on obecnie preferuje prawie wyłącznie zabawę w berka i zapasy z Gackiem. Za to Gacuś był w siódmym niebie! Od razu chwycił pierwszą piłeczkę w zęby i pobiegł do łazienki żeby pies mu jej nie zabrał;) 
Młody w ogóle lubi znosić swoje zabawki do wanny, bo wtedy nikt mu nie przeszkadza a wszelkie piłeczki nie uciekają pod sprzęty domowe.
Może na chwilę Gacek zapomni o kwiatkach;)

A zabawom z piłeczkami nie było końca. Aż aparat za kotem nie nadążał dlatego część zdjęć pozostawia wiele do życzenia pod względem jakości i ostrości… 

Ktoś niedawno napisał, że Gackowi urosła głowa i uszy już nie wydają się takie duże…  Na dolnym środkowym zdjęciu widać, że uszka nadrobiły to niedopatrzenie i szybciutko urosły;))

A Lucek lubi sobie w wannie uciąć poobiednią drzemkę na moim ręczniku;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...