sobota, 27 lipca 2013

wpadłam w szał

Do tego szału przyczyniły się moje koty. Stały się moją inspiracją a ja wpadłam przez nie w szał tworzenia! ;)
Po malowanych torbach przyszedł czas na kolczyki, wisiorki i zawieszki.


Oczywiście w pracy asystował mi Lucek. Nic nie może się odbyć bez jego akceptacji i kontroli jakości.
Lucek kładąc się na palecie zdecydował, że to on będzie mieszał farby.

Potem nastąpiła kontrola postępów w pracy. Z prawej, z lewej, góry, dopóki wszystko nie zostało zatwierdzone ;)


I tak przy asyście mojego Lucyfera powstały dwie pary kolczyków.

Nie wiem jak Lucek, ale ja z efektu jestem zadowolona tylko połowicznie, bo kolczykom z czarnym kotem w oknie czegoś brakuje. Może uda mi się je poprawić tak abym była zadowolona z efektu.Cóż pierwsze koty za płoty, dopiero się rozkręcam;)


Przygotowałam też figurki z masy solnej, z których powstaną wisiorki i zawieszki. Jeśli oczywiście uda mi się je pomalować żeby wyglądały ładnie ;))  Na pewno pokażę Wam efekty.


Asystowanie  Lucka przy mojej pracy czasem kończy się niestety odciśniętymi łapkami na świeżej farbie.


I pomalowanymi poduszeczkami Lucka, ale przynajmniej przy nich się nie nudzę ;))


*********************************************

Przypominam, że został już tylko niecały tydzień na przysyłanie zdjęć konkursowych!!! 
2 sierpnia 2013 o godz.20.00 upływa termin! :))

http://maskotkaipieska.blogspot.com/2013/07/urodzinowy-konkurs-u-maskotek_19.html
Klik

30 komentarzy:

  1. Też kiedyś robiłam takie różne, modelina, masa solna, akryle...
    Asystentów też nie brakowało. :) Koty towarzyszyły we wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo koty muszą mieć wszystko pod kontrolą ;))

      Usuń
  2. Koty zawsze są ciekawskie i pomagają jak mogą. Ja mam ochotę na masę solną - muszę kiedyś spróbować - na razie nastawiam się psychicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dopiero debiutuję w tej kwestii, ale jest prosta w robieniu i dość łatwo się z niej lepi :)

      Usuń
  3. Widzę, że nie tylko mnie ogarnął szał tworzenia, od wczoraj zrobiłam już szkielet łóżeczka dla lalek, uszyłam pierwowzór maskotki i niemal skończyłam malowanie deski pod laptopa XD
    Chyba mi odbiło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakie to twórcze odbicie! ;))

      Usuń
  4. To sie nazywa szal tworzenia, szal niezwykle pozytywny i kreatywny. Szalej zatem dalej i chwal sie nam tymi uroczymi wytworami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się chwalić, będę, bo już powstają kolejne egzemplarze ;)

      Usuń
  5. W taki szał to mogę wpadać nawet codziennie! :)
    Szukam wciąż godnego zdjęcia i nic... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że znalazłaś godne zdjęcie, zdjęcia godne Księcia ;)

      Usuń
  6. Hejka, bardzo podoba mi się twój blog. Świetna grafika i super czyta się posty :) Będę wpadać tu częściej i zapraszam do siebie na wako.cba.pl u mnie można się zareklamować, brać udział w ocenie bloga i poczytać ciekawe informacje o psach :> Pozdrówka Nicole i Wako :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Na pewno zajrzę :))

      Usuń
  7. Fajne rzeczy Ci wychodzą :) A pomalowane kocie łapki nie pozwalają zapomnieć, kto jeszcze przyczynił się do sukcesu twórczego :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Lucek wszędzie musi postawić swoją kropkę nad i ;))

      Usuń
  8. To nie szał ... to wena :-))) A Lucek pięknie asystuje - kochany jest.
    Młody chyba w tym czasie spał albo broił bo go nie widać :-)
    Kolczyki mi sie podobają ... i czarne i biale ... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam, Młody w ty czasie spał, bo on tak reaguje na upał;))

      Usuń
  9. Naprawdę śliczne te kolczyki :)... Jestem pod wrażeniem :D...!

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak kot pomaga i człowiekowi od razu wszystko wychodzi :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo mamy 2x tyle pracy kiedy kot przejdzie po świeżo malowanym ;))

      Usuń
  11. Bez kota to nie robota :-)
    Ja bawiłam się kiedyś w robienie wianków do świec z ziarenek kawy.
    Lucek cudny asystent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widzę po blogach, że większość kociarzy to to ludzie twórczy ;))

      Usuń
  12. Wow, jaki ty masz talent *.*
    Chciałabym takie kolczyki, u mnie w mieście nigdzie nie można zdobyć z kociakami a ty je robisz takie piękne .
    Moja kotka też wpycha się wszędzie gdzie ja jestem, nie ważne czy jem czy coś pisze musi siedziec na stoliku i mi przeszkadzać. Taki koci urok ale jak ich nie kochać?

    Dodaje oczywiscie obserwacje.

    Zapraszam do mnie : http://kocieoseski.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Funka!
      Może już niedługo wstawię je do jakiegoś sklepu internetowego i będzie można je kupić :)

      Usuń
  13. Ty to masz talent! Ja po prostu jestem pod wrażeniem. Cały czas 'Mruczę więc jestem' to hasło epickie i absolutnie cudowna torba, a kociaki na kolczykach wyszły świetnie. Ciekawi mnie bardzo, jak pomalujesz zawieszki?

    Pozdrowienia dla Ciebie i asystenta:)

    Panna miau wykazuje maksimum radości z mojego powrotu, ale niestety minimum pozowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana:)
      Te zawieszki jakoś mi nie idą. Widzę w trakcie pracy, że zdecydowanie lepiej wypełnia mi się kotami kształty geometryczne ;)

      Usuń
  14. To dzięki Luckowi takie piękne rzeczy Ci wychodzą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bo jest moim natchnieniem:))

      Usuń
  15. O raju! Czarny kot Lucek! Skądś to znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne te kolczyki :) i te figurki! Co to będzie dalej, jak już się porządnie rozkręcisz :D

    A asystowanie mimo wszystko jest kochane :) Psotniki i szkodniki z naszych kocich asystentów, ale bez nich nic by się przecież nie udało :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...