poniedziałek, 12 listopada 2012

nowy lokator!



Kochani, część z Was zapewne już wie z bloga Anki Wrocławianki, a dla części to będzie nowość! Otóż „maskotka i pieska” dorobiła się kolejnego kotka! Mały miał ciężkie życie dopóki nie trafił do Anki o czym możecie przeczytać tutaj i tutaj. Był zabiedzony i zagłodzony, i gdyby nie ludzie o wielkim sercu pewnie nie udałoby mu się przeżyć na tym świecie. 

W czasie jak futrzak dochodził do siebie pod troskliwą opieką Anki, ja powoli dojrzewałam do podjęcia decyzji o dokoceniu mojego domu. I tak, po wielu wątpliwościach i przemyśleniach, w środę postanowiłam, że byłoby cudownie gdyby właśnie TEN  kotek zamieszkał z nami!
I wczoraj, za sprawą wielu wspaniałych i pomocnych ludzi przyjechał do mnie z Wrocławia!
Szanowni Państwo, mam zaszczyt przedstawić Wam Szuwarka! Takie imię otrzymał w blogowym plebiscycie:)

 Dla wszystkich zainteresowanych: maluch dobrze zniósł podróż do stolicy. Jest cudnym, pachnącym brzdącem, który w pierwszej kolejności po przybyciu do nas rzucił się na jedzenie;) Jest odrobinkę zdystansowany, ale nie boi się a po wzięciu na ręce tuli się i mruczy jak traktorek, jakby był stworzony do przytulania.








 Czy kotek nadal będzie się nazywał Szuwarek to pokaże czas. W końcu wiadomo, że to koty wybierają sobie imię;) Początkowo mój Lucek nazywał się Edzio, ale po kilku dniach okazało się, ze to mały diabeł wcielony i został ochrzczony Lucyferem. 

Noc minęła spokojnie nie licząc tego, że rano Maluch pobudził wszystkich potwornym wrzaskiem dobiegającym zza drzwi! Nie wiem czy uda nam się izolować go przez kilka dni, bo chyba Szuwarek chce szybko poznać resztę rodziny. Lucka nieco przeraża to miauczenie i obrażony siedzi za kanapą…A Sam waruje pod drzwiami sypialni i bardzo mu zależy żeby poznać małego szkraba.
Anko, dziękuję Ci, że wybrałaś mój dom!:))
Assneg dziękuję Tobie i Twojemu mężowi za pomoc w transporcie Szuwarka do mnie i za całą wyprawkę!!
Reszta szczegółów jutro, a teraz lecę do Małego! 

P.S. czy my powinniśmy nazywać się teraz "maskotki i piesek" ? ;))


sobota, 10 listopada 2012

candy od Lucyfera



Kochani, tym razem padło na nas więc ogłaszamy kocie candy!!!
 
Do wygrania jest niepowtarzalny, ręcznie tzn.łapką malowany przez samego Lucyfera, koci zegar 
 oraz czarno koci kubek malowany przez anonimowego kota ;)
Co prawda szczęśliwi czasu nie liczą, ale zawsze można wyjąć baterię i zrobić z niego obrazek!
Dodatkowo będą jeszcze dwie kocie niespodzianki, ale to pozostanie tajemnicą.



 Zasady są następujące:


  • · Zostaw swój komentarz pod postem,  co jednocześnie oznacza chęć udziału w zabawie
  • · Zamieść u siebie na blogu jedno z powyższych zdjęć i podlinkuj informację o wydarzeniu
  • · Fajnie byłoby żebyś został/a obserwatorem bloga jeśli jeszcze nie jesteś. Nie jest to obowiązkowe, ale Lucek bardzo by się ucieszył ;)
  • · Bezblogowych również zachęcam do zabawy. Wystarczy, że polubisz nasz profil na facebooku, oczywiście jeśli uważasz, że warto ;))

Na zgłoszenia czekam do 15 grudnia br. do godziny 24.00

Zwycięzca zostanie ogłoszony najszybciej jak się tylko da;) Ale tak szybko, żeby przesyłka dotarła przed świętami!
Zwycięzcę wyłoni oczywiście Lucyfer, albo jakaś maszyna losująca pod ścisłą kocią kontrolą :)
Zapraszamy do zabawy!



A tak Lucek odpoczywał po ciężkiej pracy.
 

piątek, 9 listopada 2012

konkursowa kocia mina

Listopad rozpoczął się na dobre i za oknem zapanowała ponura, jesienna aura. Dlatego żeby nie było smutno i nudno postanowiliśmy wziąć udział w konkursie organizowanym na bogu Klub Kota Jasna 8 na najciekawszą kocią minę! ;))
Wszelkie szczegóły i zasady udziału w konkursie znajdziecie tutaj
Czas przysyłania zgłoszeń  do 16 listopada do godz. 20:00
Zapraszamy do zabawy i późniejszego głosowania! :)

My postawiliśmy na zblazowaną minę;))

A już niedługo na naszym blogu duże zmiany!!! :))

Na ostatnią chwilę do konkursu został zgłoszony również Gacuś ;))
 

wtorek, 6 listopada 2012

podziękowania i ważne dylematy


Dzisiaj chciałabym poruszyć dwa tematy. Pierwszy dotyczy otrzymanych wyróżnień a drugi ewentualnego nowego lokatora w moim domu;)

Chciałabym serdecznie podziękować za otrzymane w ostatnich dniach wyróżnienia od zaprzyjaźnionych blogów. Pierwsze wyróżnienie otrzymałam od Pantery za przyjaźń psio-kocią, drugie od Jasnej i kolejne od Kfiatka za przepis na zupę dyniową i ciepło bijące z każdej notki :)

Strasznie Wam dziewczyny dziękuję, jest mi naprawdę, bardzo, bardzo miło z tego powodu!

Niezmiernie się cieszę, że mogę być częścią naszej wielkiej kocio blogowej rodziny.

Zasady tego wyróżnienia mówią, "że po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im swoje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
 Odpowiadam więc na pytania zadane przez Kfiatka. Jeśli kogoś nie interesują moje odpowiedzi to może je pominąć i przejść dalej ;)



1.Wasza ulubiona pora roku? nie mam ulubionej pory roku, dobra pora roku to taka, która sprzyja jeździe na rowerze;)
2. Film, który zawsze doprowadza Was do łez to... Co się wydarzyło w Madison County
3. Ulubiony sposób na spędzenie wieczoru? dobra książka, herbata i zwierzaki grzejące nogi
4. Czy macie domowy sposób na przeziębienie? Jeżeli tak to jaki? domowa nalewka i ciepły koc
5. Gdybyście mieli zabrać ze sobą na wyjazd do lasu 5 rzeczy byłyby to...? wygodne buty, sportowe ubranie, aparat fotograficzny, mapę, prowiant
6. Coś czego w tej chwili chcielibyście się nauczyć robić  to...? wstyd się przyznać… ale pływać… ;)
7. Jakiego zwierzęcia najbardziej się boicie? nie lubię robaków;)
8. Komedie czy dramaty? Co wolicie? lubię komedie, ale wolę dramaty
9. Ulubiony kolor na jesień? ulubiony kolor na każdą porę roku - szary
10. Z czym kojarzy Wam się cyrk? z kółkami ;)
11. Wymarzony kierunek podróży? Mikronezja, ale na co dzień zadowalam się wyprawą na wieś ;)


Zgodnie z zasadami powinnam teraz wyróżnić blogi, które cenię, ale nie zrobię tego, bo nie umiem się zdecydować. Wyróżnienie otrzymują ode mnie właściciele wszystkich blogów, na których się udzielam, bo wszystkie je baaardzo lubię.


Ale żeby nie było nudno zadam Wam wszystkim kilka pytań związanych z moimi dylematami. Każdy będzie mógł na nie odpowiedzieć a przy okazji pomóc podjąć mi ważną decyzję. Odkąd pojawił się moim domu Lucek otworzył moje serce całkowicie na kocią miłość. Dlatego od kilku miesięcy zastanawiam się nad okoceniem w moim domu, ale ciągle targają mną wątpliwości. A piękne mordki do adopcji patrzą na mnie codziennie w Internecie! Nigdy dotąd nie miałam więcej niż jednego kota dlatego zwracam się do Was kociarzy, którym nie obca jest kocia gromadka w domu;) Ja wiem nie powinnam się w ogóle zastanawiać, tylko brać kociaka i już. W końcu przed Luckiem dwa lata się zastanawiałam nad wzięciem kota a kiedy trafił się Lucek poszłam na żywioł kupiłam wyprawkę i przywiozłam kota do domu! Wiem też, że co dwa koty to nie jeden, ale...


1. Czy miałyście problem, że koty nie chciały załatwiać się do jednej kuwety? Bo ja za bardzo nie mam miejsca na drugą.. 

2. Lucek jest nerwowym kotkiem, co jeśli towarzystwo drugiego kociaka sprawi, że stanie jeszcze bardziej nerwowy? 

3. Mój pies jest strasznym łakomczuchem i kiedy Lucek był mały jego miseczka stała na parapecie w salonie a wspinał się do niej po fotelu. Teraz nie mam już fotela wiec jeśli wezmę małego kociaka, który za bardzo nie będzie umiał wskakiwać na meble nie wiem gdzie postawić miskę z jego jedzeniem, żeby pies się do niego nie brał… 

4. Staram się dbać o to żeby nie przekarmiać zwierzaków, co będzie jeśli Lucek zacznie wyjadać jedzenie nowego lokatora i się roztyje? 

5. Jak głaskać na raz trzy zwierzaki kiedy mam tylko dwie ręce? ;) 

6. A jeśli nowy lokator nie polubi psa? 

7. Co jeśli pies nie polubi nowego lokatora? 

8. Czy mały kotek będzie się wzorował na Lucku i też nie będzie rozrabiaką? ;) Lucek jest aniołem, który nie rusza kwiatów i żadnych duperelek stojących na półkach;) Wiem, wiem kot jest ważniejszy niż ozdoby, ale Lucek mnie rozpieścił w tej kwestii ;) 

9. Czy koty bywają zazdrosne o swojego opiekuna jeśli w domu pojawia się drugi kot? 

10.No i co jeśli koty się nie polubią? 



Do 11 pytań chyba nie dobiję ;)) Pomożecie odpowiedzieć na te pytania? Jak to było u Was?



sobota, 3 listopada 2012

wędująca kocia opowieść



Dzisiejszy wpis poświęcam przechodniej książeczce o kotach, która wędruje pomiędzy blogami niosąc chwile radości. 
 

A zaczęło się od Rzeki z bloga Mój kot, mój komputer i ja, która „Domek trzech kotów”  Marka Nowakowskiego, przeznaczyła na nagrodę dla tego kto najbardziej trafnie policzy koty w jej konkursie. Książkę wygrała  Anka Wrocławianka z Za moimi drzwiami, która po przeczytaniu rozpoczęła akcję „podaj dalej” i pozwoliła tej kociej opowieści wędrować po domach. W pierwszej kolejności „Domek trzech kotów” trafił do Mags z Life Scrapbook a potem do mnie.

Ta ciepła historia o kotach i ludziach, dziejąca się na jednym z miejskich podwórek, opowiada o bezinteresownej pomocy i o tym jak zwierzęta mogą zbliżać ludzi do siebie.
Cieszę się, że mogłam ją przez chwilę gościć u siebie. Kto nie czytał to serdecznie polecam bo po lekturze uśmiech zagości na Waszych twarzach, a niektórzy może się wzruszą.

Teraz ja wysyłam tę opowieść w świat...
 
Moje zwierzaki bynajmniej nie zasnęły nad lekturą. Książka magicznie ich przyciągała i każdy chciał ją mieć choć na chwilę dla siebie! :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...