Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umywalka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umywalka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 sierpnia 2013

hyc na umywalkę

Od kilku dni lekko niedomagała mi umywalka w łazience. Jej niedyspozycja związana była oczywiście z moimi koteczkami, które swoimi kłaczkami zatkały nieco odpływ. Cóż, zdarza się u każdego, że co jakiś czas trzeba przetkać, że tak się wyrażę, hmm... rurę ;)
 Dbając o bezpieczeństwo zwierzaków i o ekologię kiedy tylko mogę staram używać naturalnych środków czystości. A "najprostszym"  sposobem odetkania umywalki jest odkręcenie kolanka i wyczyszczenie rur. Tak też uczyniłam wczoraj. Odkręciłam, wyczyściłam, skręciłam, co już nie było takie łatwe, bo umywalkowe kolanko, jego okolice i cała umywalką są dosyć wiekowe. Kiedy udało mi się dopasować wszystkie uszczelki odkręciłam kran żeby sprawdzić czy nic nie przecieka. O dziwo nie przeciekało.
W całej akcji asystował mi Lucek, bo umywalka jest jego ulubionym wodopojem więc musiał nadzorować przebieg prac i sprawdzać, czy wszystko pozostanie po staremu. Jak tylko skończyłam Lucenty wskoczył na umywalkę, ja odkręciłam mu kran a z kolanka powoli zaczęła kapać woda! Dobrze, że nie usunęłam jeszcze wiadra spod spodu! Woda kapała coraz bardziej aż w końcu przerodziła się w regularny strumyk. Lucek pił niewzruszony aż w końcu pod moim  7 kilowym koteczkiem umywalka się urwała!!!!

AAAAAaaaaAAAAAAaaaaAAAAAAAAAA!!!!!!! %$^&($@%$^%$#


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...