piątek, 8 listopada 2013

koci kolor


Czy rude mogą być tylko kocury? Czy trikolorki to zawsze kotki?
 
Dziś postaram się odpowiedzieć na te pytania.
Nie chcę Was zanudzić tym wpisem więc postaram się nie wdawać w skomplikowaną genetykę tylko wytłumaczyć to jak najprościej.

Na początek jednak muszę przedstawić kilka podstawowych pojęć z dziedziny genetyki żeby łatwiej było zrozumieć jak powstaje koci kolor. Będzie to istotne zwłaszcza przy kolorze szylkretowym.

Każdy żywy organizm posiada po dwa geny warunkujące daną cechę, po jednym  od każdego z rodziców. Dany gen może mieć kilka swoich "wersji", które nazywamy allelami.
- geny dominujące (wystarczy tylko jeden w parze, aby ujawniła się dana cecha) oznaczany wielką literą
- geny recesywne (potrzebne 2 takie same geny, aby ujawniła się dana cecha) oznaczany małą literą

Wszystkie ubarwienia widoczne na kocie, kolor sierści, jego intensywność, oraz wzór na futrze, to wypadkowa modyfikacji przez różne geny produkcji i rozłożenia dwóch pigmentów, produkowanych przez komórki barwnikowe:
·         eumelaniny, barwnika czarnego
·         feomelaniny, barwnika żółtego

Kocie płci powstają  w taki sam sposób, jak u wszystkich ssaków.  Kotka ma dwa chromosomy X (określa się ją symbolem XX), natomiast kocur ma jeden chromosom X, a jeden Y (oznacza się go symbolem XY). Oznacza to, że kotka otrzymała jeden chromosom X od matki (z komórki jajowej) i jeden chromosom X od ojca (z plemnika). Natomiast kocur otrzymuje od matki jeden z jej chromosomów X, a od ojca chromosom Y. 


Szprotka
KOLOR RUDY

Właśnie na chromosomie X umiejscowił się gen odpowiedzialny za rudy kolor futra: gen O (orange-making gene).
Kocurkowi wystarczy O  w jednym chromosomie X otrzymanym od matki.
Gdy gen rudy znajdzie się w chromosomie X kota, to jako dominujący gen uczyni kota rudym i to niezależnie od występowania genów innych kolorów w tym chromosomie. 
Taki rudy kot gen rudości znajdujący się w chromosomie X przekaże swoim córkom, ale synom nie, ponieważ koty otrzymują od ojca chromosom Y, który to nie ma genów odpowiedzialnych za kolor. Ruda kotka może się urodzić wtedy, gdy otrzyma rudy gen łącznie od matki i od ojca. Kotki pochodzące ze skrzyżowania rudego kota i kotki tricolor mogą być rude. Natomiast kotki rudego kota i rudej kotki na pewno będą całkowicie rude. Zdarza się to jednak dość rzadko, stąd powszechne przekonanie o tym, że rude koty to jedynie kocury.

Na zdjęciu widnieje ruda kotka mojej przyjaciółki - Szprotka.



SZYLKRET i TRIKOLOR

Dixie
Gen koloru rudego ma dwie odmiany: nie-rudy allel o i rudy allel O. Nie-rudy allel o pozwala 
na produkcję dwóch rodzajów barwnika odpowiadającego za kocie umaszczenie (czarnej eumelaniny i rudej feomelaniny), więc przy genotypie oo koty są po prostu czarne, gdyż ruda feomelanina nie jest wytwarzana. Dominujący rudy allel O blokuje wytwarzanie  barwy czarnej, pozostaje więc ruda feomelanina, która nada kolor futerku kota.
Ponieważ  gen O ulokował się na chromosomie X  oznacza to, że pod względem tego genu kotki mogą mieć dwa  allele recesywne  genu rudości Xo Xo  i wtedy są czarne, mogą mieć dwa  allele dominujące  XO XO – wówczas są rude lub też dwa różne allele w chromosomach XO Xo. Układ genów XO Xo powoduje  u kotek piękną szylkretową barwę.
Jeśli dodatkowo dojdzie do tego jeszcze kolor biały, związany z genem S(gen łaciatości) kotka będzie miała futerko trzykolorowe w rude, czarne i białe plamy.






Cyco
Kocur wyposażony jest w zestaw chromosomów płciowych XY. Skoro gen rudości zlokalizowany jest na chromosomie X, a kocury mają tylko jeden chromosom X, to mogą posiadać tylko jeden allel genu rudości – o lub O, a sytuacja analogiczna do zdarzającej się u kotek (dwa allele bo dwa chromosomy X) jest po prostu niemożliwa. Wszystkie kocury, które odziedziczą po matce wraz z chromosomem X dominujący allel O będą rude (w zapisie genetycznym XO Y), natomiast gdy otrzymają recesywny allel o, będą w innym (nie-rudym) kolorze, określonym przez pozostałe geny (w zapisie Xo Y). Sytuacja jest prosta: kocur może być rudy lub nie rudy, nie ma tu genetycznej możliwości pojawienia się szylkretu.


Szylkretki dzielimy na dwie odmiany.

Szylkretka tortie ma futerko przesiane rudo-czarno, bez żadnych wyraźnych łat.

Szylkretka calico (z bielą) ma natomiast wyraźne wyodrębnione łaty w trzech kolorach i zwana jest tricolorką.

A czy w ogóle występują samce szylkretowe?
Niezwykle rzadko zdarza się anomalia chromosomowa polegająca na podwojeniu liczby chromosomów X. Taki kocur posiada chromosomy płciowe XXY, a nie zwykły zestaw XY.  
Samiec szylkretowy  trafia się mniej więcej jeden na 3-5 000 szylkretowych kotów i jest on zupełnie bezpłodny.

Po napisaniu tego tekstu (a raczej stworzeniu go z kilku artykułów), zaczęłam czytać jak powstają inne kocie kolory i teraz wiem, że nic nie wiem. Genetyka to nie moja specjalność. Ja wolę kotom robić zdjęcia ;)

TUTAJ znajdziecie więcej zdjęć mieszanek rudego futra: Szprotki, rudego Zachariasza, szylkretowej Tereski  i biało rudej Lilu :)

P.S. Dziś małe święto na moim blogu. To mój 200 kociopsi wpis dlatego dziękuję Wam, że ze mną jesteście! :))

35 komentarzy:

  1. ciekawe, ale zbyt skomplikowane jak dla mnie, kotki piekne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się człowiek wczyta to robi się mniej skomplikowane ;))

      Usuń
  2. Baaardzo ciekawy wpis! Genetyka jest niezwykle zajmujaca i chyba jeszcze nie do konca poznana, lubi platac rozne figle, na przyklad bliznieta, jedno biale, a drugie mulatowe, chociaz to wbrew genetycznej logice, jako ze geny ciemnoskore sa zawsze dominujace. Zdarza sie jednak, ze przeskakuja jedno pokolenie.
    Wiele dowiedzialam sie dzisiaj z kociej genetyki, nie wystarczy bowiem tylko wiedziec, "ze", ale rowniez, "dlaczego" koty sa wlasnie tak umaszczone. Dzieki, Maskotko, uczynilas mnie madrzejsza :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :))
      Genetyka jest naprawdę fascynująca, chociaż ja z wiekiem jestem mało ścisłym umysłem i wymaga to ode mnie dużo wysiłku żeby ją zrozumieć ;)

      Usuń
  3. Dla mnie to też jest skomplikowane. :D
    Moja trójkolorowa Hela (Szylkretka calico) ma brata podobnego do siebie, czyli to jest ten jeden na kilka tysięcy ;)))

    Kolejnych 200 i 200 i ... wpisów Maskotko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no to masz WYJĄTKOWEGO kota! A weterynarz się nie dziwił jak go zobaczył ?

      Usuń
    2. Brat Heli jest wyjątkowy, a on nie mój ;)))

      Usuń
  4. Dzięki za ten wpis. Ja nie potrzebuję znać się na genach, nawet Twój opis jest dla mnie zbyt skomplikowany. ;) Ale zawsze mnie ciekawiło, jak te kolory u kotów cudnie się mieszają. A poza tym miałam problem z określeniem umaszczenia pomiędzy trikolorem, a szylkretem, jak u mojej tymczaski. Teraz wiem, że to też szylkret. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam, że trikolorka to też szylkretka więc dla mnie ten wpis też był pouczający ;)

      Usuń
  5. Czy popełniłas ten wpis zainspirowana Anko-wrocławiankową Kropeczką?
    :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainspirowałam się wpisem Anki, ale tym, w którym wymyślaliśmy płeć i ilość dzieci Zoyki;) Były tam wymieniane trikolorowe koty ;)

      Usuń
  6. Skomplikowane, ale da się zrozumieć ;) I wreszcie pojęłam jakie to szylkretowe kotki, więc dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że mogłąm pomóc w tym zrozumieniu. Szlykretki są dla mnie fascynujące :)

      Usuń
  7. Gratulacje z okazji 200 wpisu, zresztą niezwykle ciekawego. Lecę obejrzeć zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry post. Ciekawy i wiele można się z niego dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O zesz :) za mardy jak na mój mały rozumek :) Też wolę fotografować kotki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorowe ciekawostki:)

    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja Dynia jest ruda :)) Genetyka jest koszmarnie zawiła! I chyba do końca nieogarnięta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście znam 3 rude koteczki :)))

      Usuń
  12. Czyli Vitunia to chyba dziewczynka, ale może tego rudego ma na główce za malutko...
    Potem jeszcze raz to przestudiuję, bo strasznie mądre! Podziwiam Cię, że się tak ładnie nauczyłaś dla nas takich skomplikowanych spraw.
    Wiele przyjemności z kolejnych 200 postów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ociupinkę rudego ma i Gacuś przy uszku więc to raczej odcień burości niż rudości, ale to nie wyklucza, że Vitunia to dziewczynka :))

      Usuń
  13. hmmm, trudne to dla mnie, ale zrozumiałam. a jak zapomnę co i jak , zawsze mogę tu zerknąć.
    gratulacje z okazji 200 postu!

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie wyjaśniłaś. To teraz wiem skąd się wzięło umaszczenie mojej Frani - szylkretki tortie :)
    Wszystkiego najlepszego na przyszłość blogową :) I nie tylko blogową :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skomplikowane to wszystko. Najważniejsze, że wszystkie koty są piękne :-) A swoją drogą bardzo podoba mi się nazwa calico :-) Taka była nasza Łatka i jest teraz Sushi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kolor nie ma znaczenia w obliczu kociej urody:)))

      Usuń
  16. Nie wiedziałam, że szylkretki mają dwie odmiany - tortie i calico; nawiasem mówiąc "calico" kojarzy mi się z jakimś materiałem introligatorskim... muszę poszukać, bo nie pamiętam. Bardzo ciekawy wpis, dzięki za wyjaśnienia, właśnie te kocury-szylkrety mnie intrygowały.
    Gratuluję okrągłego, dwusetnego wpisu i liczę na duuużo więcej!

    P.s.Sprawdziłam, jest, ale pisane "kaliko" - to płótno introligatorskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam do piątku, że są dwie odmiany szylkretek ;))

      Usuń
  17. Ciekawy wpis zilustrowany pięknymi zdjęciami.

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję tak pięknego jubileuszu :), bardzo ciekawy wpis :), nawet co nieco zrozumiałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale ciekawe, choć oczywiście i tak wszystko mi się mieszało przy czytaniu ;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...