piątek, 8 marca 2013

środki czystości a zdrowie naszych zwierzaków


Na początku zacznę od tego, że mój dzisiejszy post nie jest sponsorowany przez żadną firmę.
Wszelkie ochy i achy będą bezpośrednią konsekwencją  mojego szczerego zachwytu produktem opisanym poniżej;)


Wszyscy właściciele zwierząt wiedzą, że mieszkając z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi dbanie o czystość w domu to nie lada wyzwanie. Ślady łapek na szafkach w kuchni, desce sedesowej, wannie, umywalce i podłodze to codzienność.  Nie wspomnę już psich łapkach, które po powrocie ze spaceru pozostawiają czasem wiele do życzenia. Jednym słowem sprzątaniu nie ma końca. Ja się często zastanawiam czy to nie syzyfowa praca…

Odkąd mieszkają u mnie koty zwracam baczną uwagę na to, żeby po umyciu wanny czy umywalki popularnymi środkami czystości, baaaaardzo dokładnie spłukać ich powierzchnię, żeby resztki detergentu nie trafiły przypadkiem na kocie łapki. Bo jak wiadomo nasze kochane futra uwielbiają spędzać czas w łazience wylegując się w umywalce, pijąc wodę z brodzika itp. 
Natknęłam się zresztą kilkakrotnie w internecie na informację, że kotek zatruł się właśnie powszechnie używanymi chemikaliami, bo przeszedł po niezbyt dokładnie wypłukanej umywalce.


Ale o ile wannę czy umywalkę jesteśmy w stanie dokładnie spłukać to  kto z nas po umyciu podłogi płucze ją wodą? Zapewne nikt… Ja też nie. A przyznajcie się ile razy Wasz kotek przeszedł po świeżo umytej, jeszcze mokrej,  podłodze a następnie usiadł i zaczął wylizywać łapki? No właśnie, kiedy  to do mnie dotarło stwierdziłam, że muszę znaleźć jakieś rozwiązanie! Potrzebuję czegoś bezpiecznego dla moich zwierzaków!
 

Podzieliłam się swoimi spostrzeżeniami z moją siostrą a ona sięgnęła do szafki w kuchni i wyjęła pojemnik z dziwną ciemnobrązową mazią mówiąc, że muszę wypróbować TEGO czyli czarnego mydła w paście. Podeszłam do tego odrobinę sceptycznie, ale siostra natychmiast zademonstrowała mi działanie tego cuda na brudnych drzwiczkach od szafki. Postanowiłam więc wypróbować w domu ów specyfik i dodatkowo poczytać o nim w internecie. 


Wyobraźcie sobie, że czarnym mydłem można czyścić w zasadzie wszystko! Podłogi drewniane, powierzchnie kaflowe, blaty, kuchenki, naczynia, okna a nawet może być ono stosowane jako naturalny szampon dla zwierząt! Podobno pozostawia sierść błyszczącą i miękką, nie powoduje alergii, eliminuje pasożyty, działa przeciwgrzybicznie! Mycia okien, zwierzaków i naczyń czarnym mydłem jeszcze nie próbowałam, ale pozostałe powierzchnie owszem i jestem ogromnie zadowolona! Czarne mydło czyści nie gorzej, a moim zdaniem, nawet lepiej niż powszechnie  stosowane środki czystości wiodących firm!


Poza tym  w 100% ulega ono biodegradacji i nie zwiera: rozpuszczalników, barwników, konserwantów a przede wszystkim jest bezpieczne dla naszych zwierzaków!

Nie jest ono bardzo tanie, bo 1 kg kosztuje średnio jakieś 60zł, ale jest bardzo wydajne. A biorąc pod uwagę, że zastępuje prawie wszystkie dotychczasowe środki czystości w sumie wychodzi na to samo, bo zamiast 5 różnych preparatów kupujemy jeden :))

38 komentarzy:

  1. Wszystko pięknie,ale gdzie można nabyć to mydło?
    Jakiś link do firmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam tutaj reklamować żadnego sklepu internetowego. Ja swoje dostałam od siostry, ale znalazłam w internecie.
      Wystarczy wpisać w google "czarne mydło w paście" :))

      Usuń
    2. Zwierzaki zadowolone i śliczne jak zawsze.
      Ostatnie zdjęcie Gacka cudeńko:)))

      Usuń
    3. Dzięki za wiadomość:)

      Usuń
    4. To ostatnie zdjęcie Gacusia było zrobione jak był jeszcze malutki:))

      Usuń
  2. To może być sposób! Podłogi myję rozcieńczonym płynem do mycia naczyń - jest w miarę bezpieczny, ale nie miałam dotąd pomysłu na resztę. Poszukam czarnego mydła i zobaczymy:-)))
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak wczoraj to mydło domyło mi podłogę to szok!! Mam takie drobne rowki w podłodze i od czasu do czasu musiałam na kolanach szorować szczotą. A to mydło zwykłą ścierka mi wszystko domyło!:)))

      Usuń
    2. Rowków w podłodze nie domyłam nigdy... A odszorować szafki w kuchni ubabrane przez psy i koty to masakra!

      Usuń
  3. Mam na koncie taką "przygodę" z moim Kajtkiem, który napił się domestosa skapującego z kranu, zanim zdążyłam to zauważyć. Wypalił sobie dziurę w języku i popalił gardło. Na szczęście po długiej kuracji antybiotykiem i śr przeciwbólowymi (nie mógł jeść z bólu) wyzdrowiał.
    Oczywiście już nigdy tak nie zrobiłam.
    Nie słyszałam o tym mydle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety czasem trudno przewidzieć wszystkie konsekwencje... :(

      Usuń
  4. Umywalkę,wannę i zlew w kuchni juz i tak odkamieniam octem-bo kocie kobitki namiętnie sypiają w ceramice łazienkowej,a w kuchni piją.Kibelek niestety nadal chlorem,bo utylizuję tam fekalia kocie.I kotki lubią ten chlorowy zapach-zgroza!
    A mydło wyguglam i sprawdzę;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już np. nie myje rąk w kuchni kiedy stoją w nich jakieś naczynia, bo potem koty piją tę wodę...
      Na kibelek to chlor niestety najlepszy, ale zawsze zamykam klapę a moje nie próbują jej otwierać ;)

      Usuń
  5. Koniecznie muszę sprawdzić ten środek, dziękuję bardzo za cenną radę! Pozdrowienia od kochających umywalkę, bidet i inne tego typu miejsca Ryśka i Marchewki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się dzielić cennymi radami z innymi kociarzami ;))
      A moje chłopaki również pozdrawiają Rude:))

      Usuń
  6. nie znałam tego środka, ale spróbuję. bardzo śmierdzi? i czy to się rozcieńcza?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę dziwnie pachnie, ale szybko wietrzeje. Moje koty są zaintrygowane tym zapachem ;) A jak Ci nie odpowiada, to można dodać do rozcieńczonego preparatu kilka kropel olejku zapachowego.
      Do podłogi, okien itp. się rozcieńcza. Bardzo brudne powierzchnie można czyścić nabierając bezpośrednio na mokrą gąbką.

      Usuń
  7. Musze koniecznie kupić i wypróbować :)
    Wszystkiego NAJ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spóźnione, ale również wszystkiego naj:)

      Usuń
  8. O! Zaraz pójdę poszukać tego mydła w internecie, A ze swojej strony polecam: http://www.lawendowafarma.pl/ niedługo robię tam,, pierwsze w życiu zamówienie... :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Abi szczególnie polecasz w lej "lawendowni" ?

      Usuń
    2. O, muszę pobuszować po tej stronie :)

      Usuń
    3. Nie wiem, bo dopiero zamówiłam. Ale czytałam na blogu http://zielonawsrodludzi.blogspot.com/ o mydle z węglem. Podobno super do mycia i do mycia zębów również ;). Zobaczymy. Zamówiłam to mydło węglowe, balsam twardy i miękki i świecę. Niedługo przyjdzie paczka to opowiem w Rozsypanych (ten drugi blog mój), co i jak :).

      Usuń
  9. Bardzo przydatna informacja. U mnie koty szaleją za zapachem domestosa, ubikacja zawsze po myciu musi być zamknięta, bo tarzają się po podłodze czując detergent.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie miałam pojęcia ze istnieją takie cuda, trzeba kupić !!!
    Lepiej czyści niż wszystko inne i do tego jest nieszkodliwe ... super sprawa.
    Dziękuję że o tym napisałaś :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do niedawna też nie miałam o tym pojęcia, ale jak widać, człowiek uczy się przez całe życie:)

      Usuń
  11. Bardzo przydatny post, a zdjęcia śliczne :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modele fotogeniczni dlatego zdjęcia śliczne ;)

      Usuń
  12. Ja od wielu lat używam do podłóg i nie tylko Frosha http://tylkoniemieckie.pl/pl/frosch-uniwersalny-srodek-do-czyszczenia-cytrynowy-1l.html
    Też polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, muszę wypróbować przy okazji:)

      Usuń
  13. Bardzo ciekawe! Muszę poszukać, co prawda moje kociąszcze stroni od ceramiki łazienkowej, ale kuchenny zlew to jej ulubione miejsce wycieczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowe kotki mają zdecydowaną słabość do miejsc gdzie czasem sączy się woda ;))

      Usuń
  14. No kurcze, nie przyszło mi to do głowy. Używam tego mydła od dawna, ale z dodatkiem róży damasceńskiej. Tyle, że ja tym mydłem myję ...się. Kupuję mniejsze opakowania, bo faktycznie mydło jest wydajne. Popatrzyłam, że w mydlarni w której kupuję, 500g opakowanie czarnego mydła kosztuje 76 zł. Kupuję też mydło z Aleppo. Uwielbiam zakupy w mydlarni, zaraz w poniedziałek lecę po to mydło i pewnie nakupię znowu kupę innych ulubionych kosmetyków. I zostanę bez kasy. I to będzie Twoja wina :)
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w internecie znalazłam 1kg za 59 zł. Radzę poszukać, bo jest zdecydowanie taniej niz w mydlarni:)

      Usuń
  15. Dołączę do podziękowań - świetny post i zwróciłaś sprawę Kasiu na naprawdę ważną rzecz. Nawet nie pomyślałam o tym wylizywaniu łapek po umyciu podłogi. Dzięki!
    A tak BTW, to jakaś firma mydlarska powinna Ci teraz przesłać kilka opakowań gratis, bo widzę, że wytworzyłaś tym postem niezły popyt ;-))) Pozdrawiam i głaskam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja właśnie zamówiłam sobie takie mydło :). Zawsze miałam problem z myciem podłogi, a sanitariaty oblatywałam cytryną. Właśnie planowałam co tu kupić na świąteczne porządki kiedy trafiłam na Twój wpis i tak oto zamiast pięciu różnych płynów będę miała jedno mydło. Moja podłoga też ma taką chropowatą powierzchnię i tylko szorowanie szczotą ją doczyszczało, jeśli to mydło okaże się i u mnie takim cudownym środkiem to chyba przyjadę i Cię wycałuję :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Racja coś w tym jest, pewnie też kiedyś się na to przerzucę :D Świetnie, że myślisz o zwierzakach, by były zawsze bezpieczne. Ja moich nie puszczam na świeżo umytą podłogę, ale warto pomyśleć o tym mydle :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...